Ten wpis będzie dość osobisty tzn. da wam wiele z tego, co może was zainspirować. Pomyślałem sobie, że warto od czasu do czasu (może raz w miesiącu) dawać na blogu coś co jakoś osobiście mnie dotknęło czy poruszyło. Oczywiście jak najbardziej w temacie rozwoju aplikacji, produktywności, prowadzenia terminarzy itd. Doszedłem do tego teraz kiedy chciałem nawiązać do artykułu mój sekret w planowaniu i zarządzaniu, który pisany w marcu był podsumowaniem pierwszego kwartału. Mamy czerwiec a zatem warto podsumować pół roku moich postanowień na ten rok.

Zainspirujmy się czymś nowym

Realizacja celów

Pod koniec ubiegłego roku zrobiłem na sobie narzędzie koło życia, które pozwoliło mi określić cele na najbliższy rok. I jaki jest rezultat postanowień po pół roku obserwacji? Nie zrobiłem sobie jeszcze pełnego rachunku sumienia ale widzę, że nieco gorzej niż w pierwszym kwartale. Zamiast jednak rozliczania się pomyślałem więc, że warto na blogu dodać coś nowego. Chodzi mi po głowie takie zestawienie ostatnich moich odkryć, inspiracji, którymi mogę się tutaj podzielić. Taki nowy dział przysporzy blogu świeżości, indywidualności a przede wszystkim inspiracji. A zatem zacznijmy ten nowy etap 😊 i przekonajcie się o jaki rodzaj wpisu mi konkretnie chodzi.

Roszady w aplikacjach

W sierpniu kończy mi się abonament w evernote i coraz częściej myślę o tym by dłużej już go nie przedłużać. Już w zeszłym roku miałem zrezygnować ale dostałem super promocję więc się skusiłem. Jeszcze dwa lata temu intensywnie korzystałem z evernote ale od pewnego czasu króluje u mnie OneNote, który jest po prostu dla mnie narzędziem niezastąpionym. Po za tym coraz bardziej przekonuję się do Google Keep. Ten googlowski notatnik w ostatnim roku dokonał niesamowitego rozwoju i zapowiada się, że będzie coraz bardziej rozwijany. To do czego nie wykorzystuję OneNote wykorzystuję Keep. Razem uzupełniają się doskonale. Google Keep służy mi głównie do robienia szybkich notatek, przypominajek, list zakupów. OneNote do, głównie, gromadzenie wiedzy i informacji, planowania.

Muszę też przyznać, że po ostatnich nowościach w gmailu (narzędzia z prawej strony np. kalendarz, notatnik Keep) powróciłem do czytania wiadomości gmail z przeglądarki zamiast outlooka.


System tworzenia notatek, ich szeregowania, porządkowania i gromadzenia, to dla mnie zajęcie, któremu poświęcam dużo uwagi.

Odkrycie skrótów

Ostatnio intensywnie pracuję a wiecie albo i nie wiecie, że to co fajnie przyspiesza pracę to skróty klawiaturowe. Nie doceniałem ich wcześniej. Zawsze to się klikało myszką bo i po co uczyć się dodatkowych rzeczy takich jak te skróty. Jednak po moich ostatnich maratonach przed komputerem postanowiłem wprowadzić drobną nowość.

Zacząłem korzystać ze skrótów klawiaturowych i niemal od razu zauważyłem, że po prostu są świetne. Dochodzę do wniosku, że dopóki nie doświadczysz potrzeby używania skrótów, komend, to tak naprawdę nie wykorzystujesz w pełni jeszcze z dobrodziejstw komputera. Do moich ulubionych skrótów należą:

  • (ikona windows + E) otwiera eksplorera windows skąd mam łatwy dostęp do folderów na dysku C i do usługi OneDrive czy dropbox. Swoją drogą ostatnio pisałem artykuł w którym wymieniam 8 powodów dla których korzystam z OneDrive, skusisz się? Nie zwlekaj i kliknij zakładkę 8 powodów dla których korzystam z OneDrive.
  • Kolejny skrót to (alt+tab) otwiera okno nad którym pracowaliśmy wcześniej. Mega przydatne gdy pracujesz na dwóch różnych aplikacjach.
  • (ikona windows + tab) wyświetla historię co pozwala przełączyć się między oknami nie tylko z ostatniej aplikacji jakiej korzystałeś ale także wrócić do wcześniejszych. Podobnie jak i ja przestań już więcej szukać plików wśród pootwieranych na pasku zadań i zacznij korzystać z tych mega przydatnych skrótów.

“Dopóki nie doświadczysz potrzeby używania skrótów, to tak naprawdę nie wykorzystujesz w pełni potencjału pracy przy komputerze

Muszę przyznać, że z początku czułem do nich niechęć i było mi z nimi obco ale z czasem uświadomiłem sobie jakie to cudowne wynalazki. Odrobina wprawy i wszystko staje się naturalne. Skróty naprawdę są crazy i jeśli wydają ci się mało naturalne to wiedz, że odrobina wprawy pomoże Ci je pokochać.

Książki

Ostatnim odkryciem z jakim chcę się z wami dziś podzielić to książki ostatniego miesiąca. Książka Mózg w działaniu. Sporo czytam na temat pracy mózgu, neurobiologii i muszę przyznać, że ta pozycja to najbardziej praktyczna książka jaką czytałem do tej pory. Owszem, wszystkie książki o mózgu polecam bo to dawka dobrej wiedzy ale ta jest absolutnie wyjątkowa. Dzięki niej uświadomiłem sobie wiele rzeczy, które już wykorzystuję w swoim życiu. Skupia się przede wszystkim na tym jak maksymalnie koncentrować się i skupiać na tym co robimy.

Dzięki niej zacząłem zwracać uwagę na sytuacje, które wyprowadzają mnie ze stanu koncentracji. W fajny obrazowy sposób pokazuje działanie naszego umysłu. Oto wyobraź sobie, że nasza uwaga jest jak teatr w którym występują aktorzy. Nasza scena, którą jest pamięć podręczna to ograniczone miejsce na którym może przebywać zaledwie czterech aktorów jednocześnie. Więcej się nie zmieści dlatego jeśli dopuścimy do sytuacji w której niespodziewanie na scenę wchodzi aktor, który generuje myśli stresowe, ze sceny będzie musiał zejść inny aktor. To wszystko w fajny i obrazowy sposób tłumaczy dlaczego popełniamy błędy i co więcej. Książka nie pozostawia nas samych. Podaje konkretne wskazówki jak sobie radzić. Jedną z technik radzenia sobie z pobudzonym układem limbicznym (który generuje silne emocje) jest technika zmiany perspektywy.

Pamięć robocza jest jak mała scena na której może przebywać czterech aktorów.

I jak podobał się wam artykuł? Co ciekawego wnosi do twojej pracy?

Koniec artykułu ale to jeszcze nie koniec niespodzianek jakie mam dla Ciebie. Pobierz za darmo mój najnowszy poradnik z którego wyczytasz więcej, co pozwoli ci jeszcze więcej wycisnąć ze swojego bloga 😉 To moja perełka, lista najlepszych narzędzi, którą gromadziłem latami

a teraz zerknij tu i sprawdź, co ciekawego jeszcze dla Ciebie mam 😉