Ten wpis będzie inny niż wszystkie a to dlatego, że przeniesiemy się do świata muzyki. Okazuje się, że brzmienie dźwięków ma niebywałe znaczenie o czym chcę się z wami podzielić. Przy muzyce lepiej się pracuje, człowiek staje się efektywniejszy i w ogóle podnosimy sobie nastrój.

Kupiłem ostatnio niesamowity głośnik z którego mam przyjemność od miesiąca korzystać. Jest to bezprzewodowy głośnik Bose soundlink mini II z dobrej jakości brzmieniem. Dzięki niemu zacząłem częściej słuchać muzyki a to chyba najlepsza rekomendacja dla tego sprzętu. Poznajcie według mnie słabe punkty i mocne strony tego bezprzewodowego głośnika

Rynek głośników bezprzewodowych

Głośniki bezprzewodowe od kilku lat stają się bardzo popularne. Możemy je coraz częściej spotkać i wydaje się, że nie muszą konkurować ze słuchawkami. Słuchawki to osobny temat a nagłośnienie w którym może słyszeć muzykę więcej osób to też co innego. Po za tym coraz więcej mamy urządzeń z którymi łączymy się przez bloutooh albo wifi. Odchodzimy od kabli chociaż nie zawsze ma to sens jak choćby w przypadku bezprzewodowej myszki w której musimy wymieniać baterie, co bywa irytujące. Dlatego w niektórych sytuacjach jestem konserwatywny. Wolę myszkę z kablem niż bez. A co z głośnikami?

Świetny głośnik bezprzewodowy JBL Go2

Głośniki bezprzewodowe to całkiem spory rynek i wiele produktów do wyboru. Najbardziej rozpoznawalne są JBL-e. To chyba klasyka a ja jednak zdecydowałem się na zupełnie co innego choć o JBL Go 2 myślałem całkiem poważnie.

JBL Go 2 w recenzji wielu youtuberów to mały i bardzo fajny głośnik w bardzo atrakcyjnej cenie bo za lekko ponad 100 zł. Urządzenie do tego jest wizualnie atrakcyjne, wielkości kartki samoprzylepnej. Wszędzie się zmieści nawet w kieszeni a nietypowe choć fajne kolory faktycznie mogą sprawić, że łatwiej będzie znaleźć urządzenie gdy zapomnimy o tym gdzie je położyliśmy. Do tego jak na jego niewielkie wymiary potrafi wiele z siebie dać i nieźle brzmi, czym wszyscy się zachwycają.

Jeśli chcesz dobry głośnik bezprzewodowy w dobrej cenie to będzie to dobry wybór. Tańsze będą rzęzić i będą bardziej uciążliwe niż przydatne. W przypadku głośników od 200 zł. Prawdę mówiąc nie znalazłem żadnego faworyta. Wybór mamy już spory i sensowny ale nic co by jakoś wybijało się na pierwszy plan także nawet nie będę o tym wspominać.

Rewelacyjny Soundlink Mini II

Zdecydowałem się ostatecznie na głośnik Bose Soundlink Mini II który w sklepie kosztuje ok 850 zł. Jest to więc półka znacznie wyżej niż JBL Go 2. Mnie udało się kupić taniej na allegro ale cena i tak może wydawać się zaporowa. Z drugiej strony słyszałem opinie o tym głośniku, że wart jest swojej ceny. Inne, droższe nie dorównują jemu co ostatecznie skłoniło mnie do zakupu.

Nie wszystko złoto co się świeci, czyli pierwsze wrażenia

Pamiętam pierwszy moment w którym ujrzałem w pudełku ten głośnik. Nie zachwycił mnie szczególnie ale to dobrze. Do niektórych rzeczy przekonuję się z czasem i dopiero z czasem nabierają dla mnie wartości. Daleki jestem od nagłej egzaltacji.

Najpierw dobrze go sobie obejrzałem, pooglądałem, podłączyłem do ładowarki. Potem zacząłem słuchać muzyki i w sumie nic nadzwyczajnego nie zauważyłem. No może i fajnie gra ale gra jak wszystko inne myślę sobie. No nic.

W ogóle na minus oceniam to, że oprócz ładowarki potrzebujemy stacji dokującej tak jakby nie można było bezpośrednio podłączyć do ładowania. Po za tym wielka szkoda, że producent nie dorzucił w pakiecie żadnego pokrowca tym bardziej, że to przecież sprzęt premium a głośnik aż się o to prosi. Już podczas jednej podróży zdołałem lekko przybrudzić ten głośnik z tego względu, że nosiłem go w torbie na laptop.

Głośnik SoundLink Mini II Bose z pokrowcem

Skoro już przy codziennym użytkowaniu jesteśmy to tutaj niestety też za bardzo dobrych słów nie mam. Głośnik leży stabilnie, jest dość ciężki co zdziwiło mnie od razu jak pierwszy raz go wziąłem do ręki. Niby wiedziałem, że waży trochę ponad pół kilo ale złudzenie małego głośniczka sprawiło, że uległem iluzji. Z drugiej strony to dobrze, że jest tak ciężki. Leży stabilnie i ani drgnie. Jest poręczny i łatwo można go wziąć gdyby nie to, że odruchowo dotykam za kratki, które mają tendencję do brudzenia się. W sumie to już nawet nauczyłem się przenosić go delikatnie i chwytam za krótsze boki więc i to przestało mi już przeszkadzać.

Warto też wspomnieć, że głośnik powinien być odporny na upadki więc nie powinno być z tym problemów. Takie też opinie o nim wyczytałem w internecie. Po za tym szkoda, że nie ma wyświetlacza, który wyświetla sparowane urządzenia albo wskazuje stan baterii. Za to mamy komunikaty głosowe w języku Polskim.

Z drugiej strony mocno doceniam wygodę. Z głośnikiem spokojnie może sparować się kilka urządzeń jednocześnie poprzez bloutooth i nie musimy za każdym razem rozparowywać urządzenia by podłączyć inne. Świetnie sprawdzi się w przypadku gdy chcemy puszczać muzykę z kilku różnych urządzeń. Oczywiście trzeba najpierw zapałzować, ale już w tym momencie druga osoba może puścić swój utwór. Jest to bardzo wygodne bo np. na stałe mam podłączone dwa urządzenia. Na duży plus jest wytrzymała bateria. W moim odczucie wystarcza na wiele więcej niż deklarowane 10 godzin użytkownia.

Jakość brzmienia

Sporo już napisałem i w sumie można odnieść wrażenie, że mam mieszany stosunek do tego głośnika. Jednak prawda jest zupełnie inna a moje uwagi są raczej czepianiem się i nie dotyczą tego co najważniejsze. Trzeba pamiętać, że ten głośnik ma swoją cenę i to wcale nie małą więc takie czepianie się uważam za zasadne. Tym bardziej, że na duży minus zaliczam brak aplikacji mobilnej dla tego głośnika co jest chyba wyjątkiem w produktach marki Bose.


“odkąd korzystam z głośnika Bose soundlink mini II, to częściej słucham muzyki






Ostateczny wniosek

Jednak najważniejsze jest to do jakiego wniosku doszedłem. Zdałem sobie sprawę, że odkąd korzystam z głośnika Bose soundlink mini II, to częściej słucham muzyki. Sprawia mi to po prostu przyjemność. O ile wcześniej nigdy nie lubiłem słuchać muzyki bo dźwięk zawsze gdzieś uciekał o tyle teraz chętnie słucham wielu różnych utworów. I to jest chyba najważniejsze. Wcześniej jeśli chciałem czegoś posłuchać to szedłem na słuchawki. W słuchawkach też za długo muzyki nie słuchałem więc pracowałem zazwyczaj w ciszy. To się zmieniło dzięki temu głośnikowi. Korzystam częściej i chętniej. Teraz trudno wyobrazić mi sobie życie bez słuchania muzyki.

I można czepiać się tego, że nie ma wyświetlacza, brakuje aplikacji mobilnej ale przede wszystkim spełnia swoje zadanie. Jest wygodny przez fakt parowania się z kilkoma urządzeniami a przede wszystkim uświadomiłem sobie, że niewiarygodne czyste i pełne brzemiennie to nie slogany marketingowe ale prawda w najczystszej postaci.

Z głośnika korzystam w różnych miejscach i zauważyłem, że jeszcze lepszy dźwięk uzyskujemy gdy coś pod niego podłożymy. Do tej pory z głośnika korzystałem w domu przy pracy, w towarzystwie innych osób co by umilić spędzony czas, w terenie i wszędzie tam działa niezawodnie.

Bezprzewodowy głośnik Bose Soundlink Mini II ze stacją dokującą i pokrowcem (pokrowiec po za zestawem)

Jak już wspominałem w zestawie brakuje pokrowca. Takie etui kupiłem także na allegro ale można też przez Aliexpress. Etui nawet fajne, poręczne ale niestety po za głośnikiem nic więcej tam nie zmieścimy. Choć na stację dokującą przewidziano miejsce to na pewno tam się nie zmieści a szkoda.

Kończąc już artykuł muszę przyznać, że bezprzewodowy głośnik marki Bose to świetny wybór, który sprawi, że słuchanie muzyki stanie się przyjemniejsze.

Koniec artykułu ale to jeszcze nie koniec niespodzianek jakie mam dla Ciebie. Pobierz za darmo mój najnowszy poradnik z którego wyczytasz więcej, co pozwoli ci jeszcze więcej wycisnąć ze swojego bloga 😉 To moja perełka, lista najlepszych narzędzi, którą gromadziłem latami

a teraz zerknij tu i sprawdź, co ciekawego jeszcze dla Ciebie mam 😉